RODZINA - DOM - PRACA - HOBBY: szyję, bo to mnie uspokaja haftuję, bo kocham piękno gotuję, bo lubię dobrze zjeść. To jest właśnie MÓJ CAŁY ŚWIAT - świat Elżbiety. A pomaganie wychodzi samo z siebie, tkwi w sercu.
piątek, 01 lutego 2013

Urzekły mnie te serduszkowe pudełeczka


Znalazłam je TUTAJ

Nie lubię sztucznych świąt, jak walentynki,
hi hi pewnie dlatego, że  robię się już stara i zrzędliwa.

Więc dla odmiany nastroju 
zrobiłam moją wersję.

 

 

Może wytrzyma do walentynek.

Cieszy nasze oczy na półce.

Nie jestem uzdolniona w tych technikach,
ale czasem warto zrobić coś innego. 

 
  
wtorek, 29 stycznia 2013

Ulubione postacie Tobiasza  są już na podusi.

Pat i Mat z "Sąsiadów".

Teraz muszę poczekać, aż Małgosia wyzdrowieje

i dośle mi hafty dinazaurów 

na drugą połówkę poduszki.

 

 Kochani tkaniny przychodzą od Was pocztą i nie tylko.

Bardzo dziękuję.

niedziela, 27 stycznia 2013

Troszkę wychwalania, ale jakie to było miłe.

Zostałam poproszona przez redakcję gazetki szkolej

"Kulturka" o wywiad na temat Marzycielskiej Poczty.

 

"Kulturka" to miesięcznik wydawany przez

uczniów Gimnazjum nr 28 we Wrocławiu.

Wywiad przeprowadził Krzysztof Pędzik z klasy IIa

TU do poczytania

 

Bardzo serdecznie witam wszystkie nowe osoby,
które tu do mnie zajrzały.
Dziękuję za e-maile, sms, telefony
dotyczące tkanin na jaśki.
Jesteście kochani i niezastąpieni.
 
OK wklejam cały wywiad, ale w gazetce jest tylko fragment:
 
 

 

Chciałbym  przedstawić Panią Elę Ausobską, której samo pisanie listów nie wystarczyło. Oto zapis rozmowy jaki przeprowadziłem w jej domu w dniu 9.11.2012 r.

Krzysztof Pędzik: Pani Elu proszę powiedzieć skąd się wziął pomysł na Pani udział w akcji „Marzycielskiej Poczty”?

Ela Ausobska: O tej wspaniałej akcji dowiedziałam się od mojej internetowej koleżanki, z bloga. Moim hobby jest szycie różnych rzeczy, wykonywanie ozdobnych pudełek, kartek okolicznościowych. Zaczęłam pisać listy do dzieci, ale wydawało mi się to zbyt łatwe. Chciałam czegoś więcej, by sprawić im radość. Kombinowałam jak to połączyć z moim hobby.

K.P.: A skąd pojawił się pomysł by szyć poduszki? Oglądałem ich zdjęcia na Pani blogu – są niezwykłe i tak starannie wykonane.

E.A.: Kiedyś pomagałam w hospicjum. Widziałam sytuacje, kiedy dzieciom nie pozwalano zatrzymać ulubionej zabawki, bo nie można jej było wyprać, zdezynfekować. Pomyślałam, że poduszka – przytulanka, wypełniona i uszyta z materiałów, które można prać w pralce będzie mogła towarzyszyć dzieciom w szpitalu, na rehabilitacji czy w domu.

K.P.: A skąd Pani wie jaki obrazek umieścić na konkretnej poduszce? Na zdjęciach jest i Bob Budowniczy i Scooby Doo czy Czerwony Kapturek itd.

E.A.: To akurat proste. Nim zacznę szyć dla konkretnego dziecka uważnie czytam informacje o jego zainteresowaniach, marzeniach na jego profilu na stronie Marzycielskiej Poczty. Później szukam inspiracji w internecie, na zaprzyjaźnionych blogach osób zajmujących się rękodziełem. Rozrysowuję wzór na papierze a później przenoszę go na ścinki materiałów, z których po połączeniu powstanie poduszka. To trochę jak układanie puzli. J

K.P.: Patrząc na kolory tych poduszek muszę spytać skąd Pani bierze tak różne materiały?

E.A.: Niedaleko mojej pracy jest zakład krawiecki, który szyje rzeczy dla hoteli. Odkładają dla mnie niepotrzebne już im resztki tkanin – stąd tak wiele kolorów. Za to przepiękne haftowane obrazki – to dary od moich internetowych koleżanek. Nie znamy się osobiście, ale robimy coś razem dla chorych dzieci – to bardzo łączy. Pomagają mi dziewczyny ze Szczecina, z Poznania, z Ostródy, z woj. Lubelskiego, a także z Nowego Jorku, Madrytu. W dobie internetu -odległość to nie problem.

K.P.: A czy wie Pani jak dzieci z Marzycielskiej Poczty reagują na Pani poduszki?

E.A.: Wysyłają mi maila, albo zdjęcie na stronę „Pocztowego Podarka”, albo piszą w komentarzach na swoim profilu.  To daje mi niesamowita satysfakcję. Jedna relacja utkwiła mi szczególnie w pamięci. Otóż poduszka trafiła do dziewczynki, która miała ogromne trudności z chodzeniem. Kiedy otworzyła paczkę przytuliła się do podusi, na chwile zapomniała o bólu, zaczęła ze szczęścia "skakać i tańczyć". Jej mama popłakała się gdy to zobaczyła, a ja – kiedy się o tym dowiedziałam. Ale to były radosne łzy.

K.P.: Niesamowite. Ale wspomniała Pani o „Pocztowym Podarku” – co to takiego?

E.A.: To akcja zintegrowana z Marzycielską Pocztą. Osoby które tworzą rękodzieło np. zabawki, karty okolicznościowe, breloki i inne niepowtarzalne rzeczy maja potrzebę dzielenia się nimi, a dzielenie się z chorymi dziećmi to sama przyjemność. Ja na Pocztowym Podarku staram się pokazać te piękne podarki i tym samym zachęcić innych do działania i pomocy.

K.P.: Pani Elu dostałem od Pani plakat pt.: „Podzielmy się znaczkiem”, może jeszcze Pani o tej sprawie opowiedzieć?

E.A.: Bardzo proszę. Prowadzę tą akcje już po raz drugi. Na początku tego roku, przed Świętami wielkanocnymi rozpoczęłam zbiórkę znaczków pocztowych, takich na zwykły list. Włączyli się w to znajomi, szkoły, uczelnie, ludzie obcych o dobrych sercach.  Zebrałam prawie 1300 znaczków. Pewna firma podarowała  4000 nieużytych kopert. Rozdzieliłam to wszystko sprawiedliwie miedzy podopiecznych Marzycielskiej Poczty. Zapytasz po co? Otóż rodzice tak chorych dzieci co roku piszą mnóstwo listów z prośbami o dofinansowanie leczenia do różnych fundacji, organizacji, szukają darczyńców, proszą o przekazanie 1% podatku. Służba zdrowia nie pokrywa w 100 % kosztów leczenia, rehabilitacji. A do tego dochodzą koszty dojazdów do różnych ośrodków zdrowia, koszty noclegów rodziców itp.

A jeden znaczek to 1,55 zł – mniej niż paczka chipsów. Zobacz: gdyby w twojej szkole każdy uczeń i nauczyciel zakupił jeden znaczek dałoby to około 600 szt. Dla każdej z tych osób byłby to koszt niemal niezauważalny, a dla podopiecznych Marzycielskiej Poczty to potencjalnych 15 szans na dofinansowanie leczenia – to daje do myślenia.

K.P.:  Zawieszę plakat w szkole. Mam nadzieję, że akcja u nas chwyci.

E.A.: Wierzę w młodzież – bardzo chcecie pomagać, tylko czasem potrzebna jest mała podpowiedź jak to można zrobić .

K.P.: Pani Elu jak Pani znajduje na to wszystko czas? Pracuje Pani zawodowo, prowadzi dom, ma 2 synów, którzy jeszcze się uczą, opiekuje się Pani mamą.

E.A.: (śmiech) Wieczory są długie.

K.P.: A jak Pani rodzina patrzy na te  Pani działania? Nie są zazdrośni?

E.A.: Moi bliscy dobrze wiedzą, że są na 1 miejscu. W pomaganiu innym nie można przekroczyć pewnej granicy gdy się ma rodzinę. Trzeba zachować równowagę. Ale np. moi synowie to najlepsi krytycy moich prac, bardzo cenię ich uwagi, rady.

K.P.: Od ilu lat Pani współpracuje z Marzycielską Pocztą?

E.A.: Prawie od samego początku jej istnienia – od lutego 2010 r.

K.P.: Ile poduszek udało się Pani w tym czasie uszyć?

E.A.: Ponad 50 – dla wszystkich podopiecznych, a czasem i dla ich rodzeństwa.

K.P.: Co dała Pani Marzycielska Poczta?

E.A.: Pokazała mi co w życiu tak naprawdę jest ważne,  że mogę się cieszyć rodziną, zdrowiem, przyjaciółmi, mogę poznawać wspaniałych ludzi, również bardzo młodych, którzy chcą pomagać innym – to bardzo budujące. A móc zobaczyć na buzi chorego dziecka zamiast grymasu bólu – uśmiech – to bezcenne. Dla takich chwil po prostu warto żyć.

K.P.: Pani Elu już ostatnie pytanie. Czy zgodzi się Pani by w naszej gazetce zamieścić zdjęcia Pani prac, podać adres pani bloga?

E.A.: Ależ proszę bardzo. 

K.P.: Bardzo dziękuję za rozmowę i miłe spotkanie.

E.A.: Dla mnie to również było bardzo miłe spotkanie. Dziękuję.

piątek, 25 stycznia 2013

Są chęci, jest czas, są pomysły,

tylko materiałów brak.

Takich odpowiednich, które można prać w wysokich temperaturach.

Ach życie..

Może w przyszłym tygodniu uda się coś dostać 

od firm internetowych zajmujących sie sprzedażą tkanin.

 

Inaczej... jestem uziemiona.

Ostatnie jaśki z moich zapasów

 

 



czwartek, 24 stycznia 2013
Gdy zobaczyłam ten kawałek materiału w moim osiedlowym sklepiku,
nie mogłam się powstrzymać, aby go nie kupić.
 
Piękne, mocne, białe płótno żeglarskie z nadrukowanym
czarnym rysunkiem figur geometrycznych.
 

 
I co... kupiłam i torbę na zakupy uszyłam.
 

 
 
Na dwa romby wszyłam kolorowe tkaniny
 

 
Ale teraz chętnie zamienię się.
 
Ja oddam tę torbę
(wys. bez rączki 50 cm, z rączką 73 cm, szer.43 cm)
 
W zamian potrzebuję płótno, flanelę
na jaśki do szpitali.


 
Kto chętny - zapraszam.
 
Ale jeśli ktoś ma ochotę podzielić się materiałem,
w tak szczytnym celu,
proszę o informację na e-maila.
Podam adres do mnie.
 
Jubilat - dzisiejszy -  pięknie dziękuje za tyle cudownych życzeń.
Ma nadzieję, że wciąż do przodu i przy moim boku.
niedziela, 20 stycznia 2013

Rozkręciłam się, ale to już ostatnie jaśki, jak na razie.

Przecież ja mam szyć podusie dla mojej fundacji.

Skok w bok wskazany, ale...

BIORĘ UDZIAŁ I ZAPRASZAM:


 Oto kolejne 9 jaśków:

4 szt. flanelowe w pomarańczowe kwiaty

 


 

2 szt. z flaneli w niebiesko-białe paski z aplikacją

2 szt. z bawełny w niebiesko-białą kratkę z aplikacją.

 


Oraz jeden z bawełny różowej w białe kwiatuszki z aplikacją.

 

Więcej zdjęć TUTAJ

sobota, 19 stycznia 2013

To był ciężki tydzień.

Aby go jakoś pozytywnie zakończyć,

postanowiłam skupić się na czymś pożytecznym.

 

O tej  akcji:

czytałam już na kilku blogach.

 

Ale to na blogu: ekoubranka

dowiedziałam się co trzeba uszyć  i gdzie wysłać. 

 

Też  dam coś od siebie.

Moje jaśki są z materiału, który dostałam jakiś czas temu od Basi.

Materiał leżał i czekał chyba tę chwilę.
Wystarczyła godzina, aby powstały 

cztery jaśki w zieleni z białymi hipopotamami.

 

 



czwartek, 17 stycznia 2013

Walały się w każdej szufladzie,

były zawsze tam, gdzie nie zajrzałam.

Nigdy pod ręką.

Ujarzmiłam je w czymś takim:

 


 

hmmm Co zostało ujarzmione?

Oto mały rąbek tajemnicy:

 

 

Tak, tak, to własnie  moje nożyczki krawieckie oraz inne dodatki.

Wierzch wykonany z pikówki bordowo-brązowej.

 

A środek?

Wykorzystałam stare, nieużywane kimono do karate.

Super mocne płótno.


 

Ozdobiłam je delikatnym greckim wzorem,

wykonanym metodą transferu.

 


I tak oto powstały moje podręczne kieszenie na krawieckie nożyczki.

 

Jestem pewna, że teraz będą zawsze pod ręką.

 

wtorek, 15 stycznia 2013
Zagapiłam się, zapomniałam,
a przecież dostałam ostatnio piękne prezenciki.
 
Przepraszam, że tak późno pokazuję.
 
Od Basi S. z Rybnika otrzymałam własnoręcznie 
wykonaną techniką decoupage donicę na lawendę.
Lawendy jeszcze nie ma, ale mój rozmaryn już tam zagościł.
 
Można powiedzieć, że moje i Basi drogi złączyły się,
przyjaźń na odległość jest możliwa.
 
 
Kolejną super kobitkę, jaką poznałam dzięki blogowi
jest Marta. A ona kolejny raz obdarowała mnie cudami.

Kolorowe, długaśne szpileczki, piękne kolczyki.
 
 
Serwetka w 2D.
 
 
I do tego czerwony szal. Będzie na uroczyste chwile.
 
 
 
I o czym zapomniałam, więc szybko dopisuję
piękny materiał w groszki.
 
 
Marto, wciąż jestem Twoją dłużniczką.
 
I na koniec  nie dla mnie, a jednak.

Agnieszka, niezawodna.
Mimo swoich problemów i smutków,
zdążyła wykonać i wysłać mi hafciki:
 
na poduszkę, na "kieszonkowo"
 
 
Agnieszko - jesteś mi bliska, mam nadzieję, że to wiesz. 
 
Wiecie co, miło dostawać prezenty, miło je rozdawać.
Ale dla mnie najcenniejszą rzeczą jest to,
że dzięki blogowi i wolontariatowi poznałam 
niesamowite dziewczyny.

Im więcej rozmawiamy, tym bardziej są mi bliskie.
Podobne kłopoty, radości, pasje.
 
Jestem szczęściarą, że Was poznałam.
 
  
niedziela, 13 stycznia 2013
Bardzo się ucieszyłam, że do grona fantastycznych dzieci
z Marzycielskiej Poczty dołączył kolejny chłopiec z Wrocławia.

Miło mieć ich blisko siebie, móc się spotkać, uściskać.
TUTAJ  szaleństwa z Kubą P.

Czekam tylko na wiadomość od mamy Tomka,
kiedy takie spotkanie może się odbyć.
 
Wtedy zabieram ze sobą znaczki, koperty, kolorowankę z pociągami,
karteczkę, no i oczywiście poduszkę
i lecę uśmiechnięta na spotkanie.
 
Poduszka dla wielbiciela pociągów.
U mnie w wersji retro.

 
 
Materiał w domki, zajączki, sarenki dostałam kiedyś od Basi.
Doszyłam tylko wesołe wagoniki i ciuchcię z filcu.
 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 45
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
A to moje prace:
A to strony bliskie memu sercu:
A tu poduszki dla dzieci z MP:
A tu Wasze prace dla MP:
Blogi igłą haftowane:
Blogi igłą pozszywane:
Blogi książko-fanów:
Blogi kulinarne:
Blogi Marzycielskiej poczty:
Blogi o wnętrzach
Blogi o Wrocławiu:
Blogi szydełkowe
Blogi z sercem
Blogi zwariowane jak mój:
Cudowny scrapbooking
Filmowe recenzje i nie tylko
Grafika, ilustracje
MOJE MARZENIE
Obieżyświat
PICASA - ciekawe albumy
POMOCNICY w haftowaniu i nie tylko
Tu kupuję:
Wyplatane wikliną i papierem
Wzory haft krzyżykowy
NOWE MIEJSCE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Licznik działa od 31.08.2010 r.: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ MÓJ BLOG JEST W SPISIE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ BIORĘ UDZIAŁ I ZAPRASZAM: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Zbieramy znaczki pocztowe dla dzieci z Marzycielskiej Poczty: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Lubię czytać ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Zdjęcia na blogu są moją własnością. Jeśli tak nie jest zaznaczam, kto jest ich autorem. Szanujmy własność intelektualną. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ JEŚLI JAKAŚ RZECZ PODOBA CI SIĘ, MOŻESZ JĄ ZAMÓWIĆ. ---SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ MOJE GG: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ NAPISZ DO MNIE MÓJ E-MAIL ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ A OTO MOJE PRACE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ KOSZYKI NA PIECZYWO: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ PUDEŁECZKA: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ BROSZKI: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ KARTKI OKOLICZNOŚCIOWE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ PODKŁADKI I ŁAPKI KUCHENNE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ TORBY NA ZAKUPY: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ TOREBKI DAMSKIE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ SPÓDNICE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ PORTFELE: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ FIRANY i ZASŁONY: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ PODUSZECZKI, PODUCHY: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ PODUSIE PRZYTULANKI DLA dzieci z Marzycielskiej Poczty": ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ KALENDARZ ADWENTOWY: ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ GRA "KÓŁKO I KRZYŻYK" ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ((:-)) DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY