MOJE CODZIENNE ŻYCIE MIĘDZY DOMEM - PRACĄ - STUDIAMI, A POMAGANIEM INNYM. KULINARNIE I ARTYSTYCZNIE - CZYLI CODZIENNY MISZMASZ.

Wpisy z tagiem: torebka

piątek, 09 marca 2012

Naczekała się Justynka na nagrodę.

Trwało to znacznie dłużej, niż zamierzałam.

Oczywiście ja wciąż nie jestem zadowolona z efektu mojej pracy,

ale nic na to nie poradzę.

 

Opracowałam formę i całą resztę torebki,

więc od początku do końca jest to moje dzieło.

 Do torebki zmieści się zeszyt A4,

a może i z dwa.

Oto różana torebka Justynki:

Wszystkie szwy zewnętrzne wykończone są

czerwoną tasiemką z wypustką.


Zapinana na magnesik.

W środkowej kieszonce zamontowałam mały karabińczyk na klucze.

Do torebki popełniłam kosmetyczkę,

która oglądałyście we wcześniejszym wpisie.


Wszystkie fotki torebki od początku jej powstawania

można obejrzeć TUTAJ

sobota, 11 lutego 2012

Gdy zobaczyłam, jakie cuda robi Ewa,

od razu zapragnęłam mieć pudełeczka,

stworzone jej zdolnymi rękami.

Doceniam innych i nawet nie próbuje się uczyć nowych technik,

bo po pierwsze - nie mam na to czasu, 

a po drugie - wiem jakie to miłe, gdy ktoś nas doceni.

 

Zaproponowałam prywatną wymiankę.

Ewa robi dla mnie 4 pudełka do szafki w łazience.

A ja miałam uszyć dla Ewy dodatki kuchenne

w kolorze pistacji.

I tu kłopocik, aby dobrze dobrać materiały, kolory, strukturę.

Uszyłam, wysłałam - zobaczymy czy się spodoba.


Powstała torba na zakupy, łapka i rękawica kuchenna,

cztery podkładki pod talerze oraz obrusik  w szare kwiaty.


Wszystkie fotki do obejrzenia w Picasa.

środa, 28 września 2011

Tak,  pojechały w świat.

Nie mieszkają już ani w mojej głowie, jako pomysł,

ani w mojej szafie jako pokarm dla moli haha

 

Pojechały do dwóch fantastycznych dziewczyn.

 

Najpierw wygrana w konkursie dla Justynki.

Obiecałam jej torebkę i dotrzymałam obietnicy,

ale to tylko 1/2 nagrody,

bo okazało się, że Justynka potrzebuje porządnej,

dużej torby do szkoły.


Ja swojej torby już nie potrzebuję, więc po co ma leżeć.

Poprawiłam tylko co nieco, dodałam do paska regulację.

A tak prezentuje się na zdjęciu u nowej właścicielki.


Ale Justynka dostanie jeszcze maleńką, kwiatową torebkę.

Ona wie, że musi poczekać, a ja wiem, że muszę uszyć. 

Do torebki popełniłam karteczkę.

Więcej zdjęć tutaj.

 

Kolejna torebka powędrowała do kochanej Anetki.

Na jej 30-ste urodziny.

Anetko - 1000 lat  w zdrowiu i szczęściu. Buziaczki.


Jubilatka miała jedną prośbę: żadnych ozdóbek, kokardek, złotych dodatków.

Prosta, wąska i dłuższa.

Na początku, jeśli pamiętacie był taki projekt:


Ale poprawiłam się, zmieniłam proporcje

i powstała taka czarna, sztruksowa listonoszka.

Jedyna psikuśna ozdoba to podszewka, czyli wnętrze torebki.

Anetka zrobiła jej piękne zdjęcie, więc ukazuję je:


Dla jubilatki też zrobiłam karteczkę ze znanego szablonu

z poprzednich wpisów, ale urozmaicone,

zmienione, pod wpływem internetowych blogów.

Więcej zdjęć tutaj, ale niestety zdjęcia wychodzą coraz gorzej.

 

Dziękuję za miłe słowa. Zapraszam na kolejne wpisy.

Sercem jestem z jedną z Was, w jej trudnych chwilach.

piątek, 09 września 2011

Uwielbiam połączenie błękitu i zieleni,

chociaż niektórzy twierdzą,

że to złe zestawienie kolorystyczne.

 

Tym razem na szybko powstała węższa,

a dłuższa torba na zakupy.

Wchodzą do niej butelki z wodą mineralną.

 

Jest dosyć szeroka:


W środku jest kieszonka:

 

Uszyta wczoraj już znalazła swoją nową właścicielkę,

z czego ja się cieszę.


środa, 07 września 2011

Wszystko co stworzyłam,

powysyłałam do zaprzyjaźnionych duszyczek.

I jak tu pokazać co tworzę,

jak one na swoich blogach, zrobiły to piękniej ode mnie.

 

Agusia zadowolona z przedterminowego prezentu urodzinowego.

Gosia, która nigdy niczego nie wygrała,

jak pisze na blogu, broni swoich skarbów.

 

 

Tutaj więcej zdjęć.

 

A ja staram się w biegu, z rana, przed pracą,

szyć kolejne zakupowe torby.

A to dlatego, że mam tak cudownie piękne materiały,

że muszę i już.

 

I wykańczam sztruksową listonoszkę.

Ale czy będzie tak piękna, jak sobie wymarzyłam.

Nie wiem....

 

Czyli niewiele Wam pokażę,

bo niespodzianki nie byłyby niespodziankami.

 

I tak szczerze mówiąc, maszyna w domku już schowana.

Ja wciąż szukam po kątach weny i natchnienia,

aby pisać pracę licencjacką.

I nic.... zima... ni ma....


piątek, 02 września 2011

Jesień.

Moja, zaraz po zimie, ukochana pora roku.

Deszcz za szybą, złote, szeleszczące liście pod nogami,

długie wieczory na czytanie, haftowanie i szycie,

przy filiżance dobrej herbaty.

Kolory tych liści zainspirowały mnie do działania.

I tak powstała energetyczna torba

na jesienne zakupy.


Mam nadzieję, że przyjemnie będzie z nią wyjść,

nawet podczas deszczu.


Materiał, z którego uszyłam torbę

ma wypukły wzór.


W środku jest kieszonka i również

kolorowa podszewka.

Do torebki uszyłam kolorowy obrus.

 

Więcej zdjęć pomarańczowej torby tutaj.

Obecnie na warsztacie krawieckim leży

czarna listonoszka z drobnego sztruksu,

z niebanalną podszewką.


Projektuję również torbę do szkoły dla Justynki,

która wygrała moje candy.

Justynka ma tyle lat, co mój młodszy syn,

ale tworzy tak piękne karteczki, 

że aż oniemiałam ze zdziwienia.

Rośnie nam wielki talent.

niedziela, 28 sierpnia 2011

... każdego dnia spotykać ludzi.

Niektórych mijamy, niektórych ignorujemy,

inni nas zadziwiają i wzbudzają sympatię.

Z niektórymi dane jest nam spotykać się nieco dłużej.


W swoim życiu spotkałam wiele osób, które utkwiły mi w pamięci.

Teraz mam grupy przyjaciół w pracy, na uczelni, wśród blogowiczek

i wśród dzieci na marzycielskiej poczcie.


Ale dane było mi poznać i zaprzyjaźnić się z pewną grupą kobiet,

z którymi systematycznie spotykałam się przez całe dwa lata.

Zbliżone problemy, radości i troski

połączyły nas.

 

Niestety dla mnie nadszedł czas pożegnania.

Chcąc utrwalić naszą ulotną pamięć

postanowiłam każdej z nich

wręczyć mały podarek na pamiątkę naszych spotkań.

 

Wykonałam pamiątkową kartkę, a na niej napis:

"W życiu jest wiele wspomnień.

A oto jedno z nich.

przy kawie wspomnij mnie - ela a."


Do karteczki dołączyłam uszytą,

maleńką podkładkę w kolorach beżu pod kubek z kawą.

 

A całość dopełnia własnoręcznie wykonana torebka papierowa.


Użyłam zwykły papier na pakowanie prezentów

w kolorze czerni ze złotymi różami.

Do tego złoty sznurek z pasmanterii

i dekoracyjna złota gwiazdka.

Pozostałe zdjęcia na Picasa.


Trudne są pożegnania, ale mam nadzieję,

że kontakt między nami się nie urwie.

 

Dziewczyny - jesteśmy DEBEŚCIARY

pamiętajcie o tym. 

 

 

sobota, 20 sierpnia 2011

Ostatnio zachowuję się jak kurka na podwórku,


tzn. grzebię sobie, grzebię, szukam i wydziwiam.

Brakuje mi maszyny do szycia,

ale z drugiej strony robię na raz wiele innych rzeczy,

których na pewno nie zrobiłabym mając sprawną maszynę.

 

Przede wszystkim grzebię w książkach nosem,

starając się powoli pisać pracę licencjacką:


 

Potem grzebię igłą w płótnie

wyczarowując biały, haftowany koszyk na pieczywo.

 

Mobilizuję się do spróbowania pracy w filcu,

ale na razie podziwiam hafty otrzymane od Magdy:


Przygotowujemy się do tajnego projektu,

i Magda wywiązuje się z zadania, a ja w lesie...grzebię.

 

Odgrzebuję w pudełkach i szafach wciąż

nieukończone prace, które czekają na lepszy czas:


 

Projektuję nowe torebki,

jedna na urodzinki dla super dziewczyny:


 

I robię zakupy na okres, kiedy już będę szyć, 

jak np. wstążki na rączki to torebek "kieszonkowo".


Prawda, że się grzebię, ale jakoś kolorowo. 

sobota, 30 lipca 2011

Pamiętacie te skrawki materiałów,

z których miała powstać torebka????

Torebka powstała na zamówienie Marzenki.

 

Pomiędzy szyciem szarej spódniczki,

która już jest skończona,

a szyciem prezentu dla mojej przyjaciółki Madzi,

powstawała złocisto-brązowa torba.

I dziś ją ukończyłam.

 

Z jednej strony torba jest brązowa,

z ozdobnymi rączkami i wypustką na kieszonkę.

 

 

Z drugiej na odwrót - rączki są delikatne, 

a  reszta energetyczna.

 

 

Jest bardzo pojemna, wejdzie do niej mnóstwo rzeczy.

 

 

Chciałam ją pięknie zaprezentować,

więc o pomoc poprosiłam mojego modela.

Stanął na wysokości zadania,


Ale jak zobaczył zdjęcie, poprosił o jeszcze jedno,

aby móc zaprezentować swoje muskuły.


No przecież nie mogę odmawiać modelowi ha ha ha 

 

Dziękuję za przecudowne komentarze, 

za to, że zaglądacie do mnie.

Zbliża się rok, jak prowadzę bloga,

więc myślę nad nagrodami i konkursem.

wtorek, 26 lipca 2011

Spódniczka w tempie żółwim,

ale jest szyta, tzn. są już zszyte ze sobą

cztery kawałki materiału

i zrobione ściegi ozdobne koloru bordowego.


Przyszyty jest też już zamek z przodu spódnicy.


Przygotowane tylne kieszonki.


Jak widać spod materiału wierzchniego, czyli szarego

wystaje drugi spodni materiał - bordowy.


 

To tak dla urozmaicenia i podkreślenia bordowych stębnowań.


 

Razem ze spódniczką, kieszonkowo itd.

powstaje powoli zamówiona torebka.

Materiały dwa, bo torebka dwustronna.


 

Gładki brąz i brąz ze złotym ornamentem.


Torebka troszkę większa niż ta moja - o ta 


i zmodyfikowana lekko będzie.

 

Wszystkie Wasze komentarze są po prostu

miodem dla mojego ego - dziękuję



 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Zakładki:
A to moje prace:
A to strony bliskie memu sercu:
A tu poduszki dla dzieci z MP:
A tu Wasze prace dla MP:
Blogi igłą haftowane:
Blogi igłą pozszywane:
Blogi książko-fanów:
Blogi kulinarne:
Blogi Marzycielskiej poczty:
Blogi o Wrocławiu:
Blogi z sercem
Blogi zwariowane jak mój:
Filmowe recenzje i nie tylko
Grafika, ilustracje
MOJE MARZENIE
Tu kupuję:
Zbieramy znaczki pocztowe dla dzieci z Marzycielskiej Poczty: HAFTUJEMY NA PODUSZKI DLA DZIECI: - ZAKRĘCENI DLA MARTYNKI: zbieramy nakrętki Przekaż swój 1% dla Dominika: Lubię czytać _________________Zdjęcia na blogu są moją własnością. Jeśli tak nie jest zaznaczam, kto jest ich autorem. Szanujmy własność intelektualną. _____JEŚLI JAKAŚ RZECZ PODOBA CI SIĘ, MOŻESZ JĄ ZAMÓWIĆ._____ ---SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ. _____NAPISZ DO MNIE MÓJ E-MAIL MOJE GG: ____ Licznik działa od 31.08.2010 r.: