MOJE CODZIENNE ŻYCIE MIĘDZY DOMEM - PRACĄ - STUDIAMI, A POMAGANIEM INNYM. KULINARNIE I ARTYSTYCZNIE - CZYLI CODZIENNY MISZMASZ.

Wpisy z tagiem: krasnale

wtorek, 01 listopada 2011

haha myślałam, że ostatni rok licencjatu to będzie taki

Pan Pikuś. Ciach pach napiszę pracę, coś tam zaliczę i już.

Ale moja naiwność oberwała obuchem po głowie.

Nic z tego moja panno, nic z tego.


Musisz oprócz tego napisać jeszcze kilka innych prac na zaliczenie,

pokuć jak dzięcioł angielski, bo trzeba jakoś zaliczyć kolejny test.

A pamiętaj kobitko o pisaniu pracy licencjackiej.

 

Oj najbardziej biedna to jest moja rodzinka.

Dwoją się i troją, aby mieszkanie wyglądało jak ideał.

Obsługa pralki - okazało się, że to jak jazda Porche ha ha

Wczoraj miałam wolny dzień i tak sobie wymarzyłam,

że skończę szyć biały koszyk.... niestety okazało się,

że nie dokupiłam białej koronki, a zapasy domowe są nieodpowiednie.

I nici z szycia...

ach ta moja naiwność.

 

Na zakończenie przedstawiam Państwu kolejnego mieszkańca Wrocławia.

Nie jest to najmłodsze dziecko, ale...

Mieszka sobie w Pasażu Grunwaldzkim i uwielbia zakupu.

Oto Pan Trenduś


niedziela, 01 maja 2011

Gdziekolwiek się nie wybiorę na rodzinny spacer - wciąż po drodze napotykam wrocławskie krasnale.

Tym razem to już był  zmasowany atak na mnie.

A to pewnie dlatego, że zaczęłam je baczniej szukać.

I nie tylko je. Również dzięki camparis zaczęłam wyszukiwać wrocławskie sówki.
Ale o tym potem.

A więc najpierw powitał mnie krasnał Serdeczniś w Pasażu Grunwaldzkim.


Jakoś do tej pory mnie nie zaczepiał.


Serdeczniś o sobie na stronie Pasażu mówi tak:

"Jestem specjalistą od powitań. Nikt nie wita tak jak ja: serdecznie, z całego serca, radośnie! Uwielbiam wszystkich ludzi, wszystkie krasnoludki i każde stworzenie w ogóle. Jestem optymistą, to znaczy – zawsze mam dobry humor i zawsze pozytywne nastawienie do życia. Najczęściej przebywam w okolicach wejść, drzwi i bram – wszędzie tam, gdzie wchodzą ludzie i krasnale".

Potem na ulicy Kuźniczej spotkałam krasnala kowala zwanego Kuźnikiem.


W ręku trzyma młotek, a w ustach gwóźdź.


Ciekawe, czy podkuwa konie z wrocławskich dorożek?

Kolejnym napotkanym krasnalem, a raczej krasnalami były krasnale z bankomatu z ulicy Kuźniczej.

ha ha Wyglądają przezabawnie, bo pokazują nam jak działa bankomat.

Jeden z nich trzyma liczydło i liczy, liczy... .

 
Drugi kontroluje i przekazuje dane temu trzeciemu,


który siedzi  w głębi bankomatu i wydaje wyliczona kasę.

Jak Wam kiedyś zatnie się taki bankomat - pretensje nie do banku, ale do krasnali proszę.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Wczoraj razem z mężem wyruszyłam na Cmentarz Osobowicki rowerem.
Niby nic dziwnego, ale u mnie to równo trzy lata po wypadku jakiemu uległam jadąc rowerem.
Nawet się nie bałam, ale odczułam te lata bez  żadnego sportu, oprócz rehabilitacji.
Oj mięśnie bolały. Ale warto bylo, ja jeżdżąca 10 lat rowerem i tu bach...zakaz.
Pewnie do pracy już się jeździć nie odważę, za duże ryzyko, ale od czasu do czasu z moimi mężczyznami na pewno.

Dzisiaj bardzo grzeczny spacer wokół domu ale jaki przyjemny.
Relacja bez słów na zdjęciach, które udało mi się zrobić.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


sobota, 05 lutego 2011

Na swoje miejsce przed bankomatem powrócił krasnal Wypłatnik.

Może nie poprzedni   (nikt nie wie gdzie jest),
ale  Krasnal jest montowany.
Idąc na kawę do Rynku spotkałyśmy pana,
który doprowadzał do stanu poprzedniego miejsce kradzieży.

A niedaleko Wypłatnika spotkałyśmy Bankusia.

Edytka chciała mu ulżyć w ciężkiej doli.
Pomóc włożyć banknot do worka.
Niestety krasnal nie dał odebrać sobie kasy.
Trzymał ją mocno w dłoni.


czwartek, 27 stycznia 2011

Wrocław - miasto krasnali. Któż o tym jeszcze  nie wie.

We wtorek miałam właśnie krasnalkowy dzień.

Biegłam z pracy  do "Mydlarni" na Ruskiej po prezent imieninowy dla przyjaciółki.

Wtem patrzę - ooooo!!!! nowy jegomość.

Witaj, nie widziałam Cię tu nigdy. Mogę się przysiąść?

Nie wiem, czy się zgodził, siedział, milczał, pewnie zmęczony.

Musiał się sporo nabiegać po mieście, aby odwiedzić całą rodzinkę.

Nie miałam czasu na pogaduchy więc pobiegłam dalej.

Prezent  kupiłam piękny (wiem, że się podobał).
Czekając na solenizantkę pod jej firmą znów zauważyłam....

O nie!!! Jeszcze cztery krasnale.

Stały sobie w rządku nad drzwiami patrząc na wchodzących klientów.

Piękne, radosne. Ciach i fotka zrobiona, ale zbyt ciemno było i niewiele widać.



sobota, 11 września 2010

Ile ich jest we Wrocławiu już trudno zliczyć. Siedzą na latarniach w Rynku, podpierają mury, pilnują wejść do restauracji, przesiadują nad Odrą. Jeden nawet wylądował w więzieniu..no prawie - na ul. Więziennej.

Właśnie odbywa się I Wrocławski festiwal Krasnoludków. W Rynku jest  wystawa poświęcona krasnalom. Ale jakim? Są bardzo duże - zresztą popatrzcie sami.


Tutaj moje ulubione krasnale w wersji normalnej, czyli małe:

A tuż nieopodal przy fontannie mieli swoje święto żołnierze Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Oj było na co popatrzeć, ale mnie zachwyciły dwie rzeczy:
wóz bojowy (chyba)
i Ci pięknie ubrani Panowie:
To chyba ułani....och.

A moje prace idą pełną parą. Pokażę - tylko uporam się z papierkową robotą, Marzycielska Poczta potrzebuje reklamowania, a to zajmuje czas. Za tydzień rozpoczynamy "TYDZIEŃ PISANIA LISTÓW", jak tylko powstanie stronka wrzucę link.
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Zakładki:
A to moje prace:
A to strony bliskie memu sercu:
A tu poduszki dla dzieci z MP:
A tu Wasze prace dla MP:
Blogi igłą haftowane:
Blogi igłą pozszywane:
Blogi książko-fanów:
Blogi kulinarne:
Blogi Marzycielskiej poczty:
Blogi o Wrocławiu:
Blogi z sercem
Blogi zwariowane jak mój:
Filmowe recenzje i nie tylko
Grafika, ilustracje
MOJE MARZENIE
Tu kupuję:
Zbieramy znaczki pocztowe dla dzieci z Marzycielskiej Poczty: HAFTUJEMY NA PODUSZKI DLA DZIECI: - ZAKRĘCENI DLA MARTYNKI: zbieramy nakrętki Przekaż swój 1% dla Dominika: Lubię czytać _________________Zdjęcia na blogu są moją własnością. Jeśli tak nie jest zaznaczam, kto jest ich autorem. Szanujmy własność intelektualną. _____JEŚLI JAKAŚ RZECZ PODOBA CI SIĘ, MOŻESZ JĄ ZAMÓWIĆ._____ ---SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ. _____NAPISZ DO MNIE MÓJ E-MAIL MOJE GG: ____ Licznik działa od 31.08.2010 r.: