Wpisy z tagiem: graffiti
niedziela, 15 kwietnia 2012
Żal mi Wrocławia. Nie widzę, aby za kilkadziesiąt dni miała się tu odbyć wielka, światowa impreza. Jako wroclawianka, kochająca to miasto miałam nadzieję, że będą wielkie fety, imprezy sportowe, plakaty, bilbordy, mówiące o tym piłkarskim zdarzeniu. A tu jak zawsze cisza i fuszerki. A tak bo jak inaczej nazwać "cudaki". W lutym 2011 roku pisałam, jak pięknie odremontowano Dworzec Mikolajów. Piękny budynek nabrał barw i elegancji. Przejście pod dworcem też miałam nadzieję ujrzeć w nowej odsłonie. Niestety. Remont skończył się na budynku. Przejście razi brzydotą, która śmiesznie wygląda przy odnowionej części. Nowa, elewacja zabezpieczona środkiem antygraffiti i część stara z graffiti w najgorszym wydaniu. Kilka tygodniu temu moim oczom ukazał się piękny obrazek. Ale jak weszłam pod tunel - wybałuszyłam oczy: CO TO JEST??? W przejściu dworca namalowano kolorowe reklamy. Na stary zniszczony tynk i tylko niewielkie fragmenty. Reszta jak dalej obskurna, z łuszcząca się farba, brudem, wybitymi szybami i zardzewiałą konstrukcją. Dla mnie - szkoda farby, ale pewnie ktoś jest zadowolony.
Jutro kolejna wizyta u lekarza, poprawy nie ma, a tu zbliża się sesja i obrona...ech
środa, 28 marca 2012
Wrocław zmienia się z każdą chwilą. Nie muszę nawet biegać po mieście, wystarczy, że jak miś z bajki, popatrzę sobie zza szybki tramwaju. Czasem warto robić zdjęcia, aby uchwycić to, co przemija. Nawet nijakie graffiti. Niedawno fotografowalam sówki bliźniaczki na ul. Jedności Narodowej, ale już jednej z sówek nie ma. O tej Zamalowali ją fani Śląska... błeeee zamienili ją na takie coś: Kolejne sówki bliźniaczki, a może raczej przypsiapsiółki nierozłączki były na elewacji budynku na zbiegu ul. Drobnera a Łokietka. Niestety postawili tam rusztowania i sówki znalazły się pod ciepłą pierzynką ze styropianu.
Ale na szczęście, a raczej nie, bo dla mnie zniszczono piękną elewację, ktoś namalował Sówkę "Białą Damę", niedaleko tych sówek - na budynku starego odremontowanego Aresztu Wojskowego, tuż za Mostem Uniwersyteckim. Ujrzałam ją zza szybki tramwaju Szkoda, bo dla mnie to już wandalizm, nawet jeśli to jest taka sówka, bo zniszczono zabytek. O tym pięknym budynku możecie poczytać TUTAJ i pooglądać TUTAJ
wtorek, 03 stycznia 2012
Pogoda jest przepiękna. Wciąż wyciągam z torebki telefon i cykam takie fotki, bo jak nie robić, gdy na górze niebieskie niebo, białe chmurki i ptaszyska na słupie: Gdy ta "góra" coraz bliżej nieba A na dole, za szybką tramwaju, już w drodze do domku mam nie tylko sowy: Przecież już wiosna, a to dowód na nią:
wtorek, 13 września 2011
Pan Zamek marzy o... kluczu Na jednej z bram na ulicy Górnickiego.
A moje marzenie...??? hi hi w wąskiej szpalcie. I jestem pewna, że niejedna z nas ma takie marzenie.
czwartek, 28 lipca 2011
Nie umiem odnieść się do komentarzy pod artykułem o Michałku na wp.pl Po prostu mi wstyd, że mieszkam między ludźmi którzy potrafią tylko obgadywać i narzekać.
Pewnie mi też się oberwie nie od jednej osoby, na pewno już sobie konto zapełniłam, reklamę zrobiłam i nie wiadomo co. Najtrudniej oceniać jest sobie, najłatwiej innych.
Dzisiejszy wpis to mały spacer po moim osiedlu, a raczej spacer po ul. Jedności Narodowej nr 149, gdzie odnalazłam kolejną sówkę.
Wygląda troszkę jak Pomysłowy Dobromir:
A w drodze powrotnej z zakupów zrobiłam zdjęcie naszego najwyższego (jak dotąd) wieżowca. Wydaje się tylko nieco wyższy od kopuły kościoła. No ale zdjęcie zrobione z drugiego końca miasta, z okolic kolejnego placu budowy, gdzie ma powstać piękny kompleks "Promenady Wrocławskie" Więcej informacji na: http://blog.promenadywroclawskie.pl/buduj-z-nami-nowa-dzielnice-wroclawia/
A tak ma wygladać po zakończeniu budowy Sky Tower. Zdjęcie użyczone ze strony: http://www.hoffman.wroc.pl/ Więcej informacji na:
wtorek, 12 lipca 2011
Dzisiaj w pracy byłam już w nowej spódniczce. Na pizzę wpadli do mnie moi głodni synowie, więc w ramach wymianki: ja im zamówiłam dwie duże pizze (na szczęście była promocja), a oni natrzaskali matce fotek w nowej kreacji. Tylko słychać było: Nie róbcie zdjęć brzucha..... ha ha A na dodatek dziś kolejne muralia na budynkach wrocławskich. To wykonane jest na ścianie szkoły przy ul. Górnickiego. Ponieważ zdjęcia robiłam z ul. Sienkiewicza, niewiele widać. Dlatego też kolejne zdjęcie ze strony"Gazety Wrocławskiej". Klikając na nie możecie zobaczyć inne muralia.
poniedziałek, 04 lipca 2011
Wrocław, miasto w którym mieszkam już 25 lat. Ależ rocznica. Fakt, nie jestem rodowitą wrocławianką, jak większość z nas. Miasto, które wciąż mnie zaskakuje. Na tę sesję, przez ulewy, czekałam kilka dni. Dzisiaj zaraz po wyjściu z tramwaju wyjęłam moją komórkę i zabrałam się do pracy. Ulica Jedności Narodowej 93. To tu wg http://pik.wroclaw.pl mieści się Galeria U. "Galeria U mieści się w starej kamienicy, w przestrzeni postmieszkaniowej, w samym centrum wrocławskiego Śródmieścia. Jako niekomercyjna i niskobudżetowa inicjatywa wpisuje się w jego kontekst. Przestrzeń otwarta na różnorodne aktywności oraz eksperymenty twórcze zyskuje profil laboratorium, skłaniającego się w kierunku promowania wolnej kultury i sztuki." Już dawno zaciekawiły mnie nietypowe malowidła na ścianach budynku. Drzwi, oryginalne drzwi, do Galerii U pilnuje czarny pies, chyba doberman. Nad nim, po parapetach chodzą koty Jeden z kotów przycupnął na gzymsie obserwując parę młodych ludzi. On lata na kuli, może to bańki mydlane, może jej myśli kłębiaste ha ha kto wie.... Ona, jak diwa lat 20 - stych. Dla mnie kojarzy się z Marlene Dietrich. Całość ulotna, przyciąga wzrok. Do tego dochodzą sznurki z kolorowymi proporczykami. Ciekawi mnie co mieści się Galerii U, może kiedyś wejdę do środka.
środa, 29 czerwca 2011
Obiecałam nową sówkę, którą wypatrzyłam idąc na zakupy. Blisko mojego domku, a jakoś się chowała do tej pory. Jutro idę na specjalną sesję fotograficzną, bo znalazłam super fotki na murach. Znów pod domkiem. A spódnica wyglada tak: Tył: Przód:
Dzisiaj miałam cudowne, niespodziewane dwa spotkania, ale o tym jutro.
wtorek, 17 maja 2011
Czasem wystarczy impuls, aby zadziałać. Tak stało się pod wpływem komentarza mojej Kinguni, która napisała pod moimi sówkami, że u niej na murach maluje się szczurki. I moja ciekawość zaczęła mnie zżerać. Na szczęście jest mi dane żyć w czasach internetu, który mądrze wykorzystywany daje olbrzymie możliwości. Podróżuję tam, gdzie zapewne nigdy nie pojadę. Pamiętajmy tylko o jednym – każde zdjęcie w sieci, każdy post jest chroniony prawem autorskim. Nie przekraczajmy pewnych granic. Wystarczy podaj źródło. U mnie kliknięcie zdjęcia przeniesie Was na stronę pobrania informacji. A więc wybieramy się na wycieczkę w poszukiwaniu graffiti i szczurków. A jaki kraj odwiedzimy? Pokaże to już pierwsza fotografia: Szczurek i budka telefoniczna. Większość fotografii można obejrzeć na stronie znanego brytyjskiego artysty graffiti BANKSY. Ja wybrałam kilka. Przy pracy z łopatą: Przy pracy z kilofem: Kłamczuszek? Spadochroniarz: A ja się boję: Z parasolem: Kocham Nowy Jork: Bo jestem tego warta!!? Dobra muza to jest to: A jeszcze, gdy śpiewa taka dziewczyna: Dmuchawce, latawce ...w Oceanside:
Więcej nie trzeba, jestem pewna, że Was zachęciłam do poszukiwań.
Graffiti we Wrocławiu też jest. Może nie takie, ale....
niedziela, 15 maja 2011
Spacerując po wrocławskich uliczkach, zakamarkach, podwórkach,
który biega nam gdzieś między nogami, albo chowa się tuż przy wejściu do budynku. Na samych budynkach, na ich ścianach, na murkach przycupnęły sówki. Nie wiem skąd się wzięły, kto je maluje. Wiem, że zaraziłam się od camparis i teraz mój wzrok wciąż ich poszukuje. Kilka z nich udało mi się spotkać.
Poszukiwania trwają, ale bez przesady, jak się natknę na jakąś - kliknę fotkę. Wiadomość z dzisiaj: zaliczyłam ćw. z postęp. admin. - na "PIĄTKĘ". |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A to moje prace:
A to strony bliskie memu sercu:
A tu poduszki dla dzieci z MP:
A tu Wasze prace dla MP:
Blogi igłą haftowane:
Blogi igłą pozszywane:
Blogi książko-fanów:
Blogi kulinarne:
Blogi Marzycielskiej poczty:
Blogi o Wrocławiu:
Blogi z sercem
Blogi zwariowane jak mój:
Filmowe recenzje i nie tylko
Grafika, ilustracje
MOJE MARZENIE
Tu kupuję:
Tagi
HAFTUJEMY NA PODUSZKI DLA DZIECI:
- ZAKRĘCENI DLA MARTYNKI: zbieramy nakrętki
Przekaż swój 1% dla Dominika:
_________________Zdjęcia na blogu są moją własnością.
Jeśli tak nie jest zaznaczam, kto jest ich autorem.
Szanujmy własność intelektualną.
_____JEŚLI JAKAŚ RZECZ PODOBA CI SIĘ, MOŻESZ JĄ ZAMÓWIĆ._____
---SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ.
_____NAPISZ DO MNIE MÓJ E-MAIL
MOJE GG:
____
Licznik działa od 31.08.2010 r.:
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||