MOJE CODZIENNE ŻYCIE MIĘDZY DOMEM - PRACĄ - STUDIAMI, A POMAGANIEM INNYM. KULINARNIE I ARTYSTYCZNIE - CZYLI CODZIENNY MISZMASZ.

Wpisy z tagiem: spódnica

niedziela, 31 lipca 2011

Najpiękniejszym urlopem dla mnie jest móc usiąść

przed maszyną do szycia i szyć... szyć... szyć...

 

Ale wiem, że należy się dotlenić, więc pewnie dlatego

przez kilka dni nadganiam z szyciem.

 

Szara spódniczka już od kilku dni dzielnie mnie ozdabia.

Miał być podwójny pasek, ale niestety

do takiego paska trzeba mieć odpowiedni wzrost.

Ale i tak podoba się mi te połączenie koloru szarego z bordem.


Spódniczka w typie dżinsowej,

ale udekorowana niewielkimi bordowymi elementami.


 

Dokupię jeszcze cieniutki, bordowy paseczek,

aby ładniej ukazać stębnowania.

A tak wyglądam ja z przodu:


i z tyłu.


 

wtorek, 26 lipca 2011

Spódniczka w tempie żółwim,

ale jest szyta, tzn. są już zszyte ze sobą

cztery kawałki materiału

i zrobione ściegi ozdobne koloru bordowego.


Przyszyty jest też już zamek z przodu spódnicy.


Przygotowane tylne kieszonki.


Jak widać spod materiału wierzchniego, czyli szarego

wystaje drugi spodni materiał - bordowy.


 

To tak dla urozmaicenia i podkreślenia bordowych stębnowań.


 

Razem ze spódniczką, kieszonkowo itd.

powstaje powoli zamówiona torebka.

Materiały dwa, bo torebka dwustronna.


 

Gładki brąz i brąz ze złotym ornamentem.


Torebka troszkę większa niż ta moja - o ta 


i zmodyfikowana lekko będzie.

 

Wszystkie Wasze komentarze są po prostu

miodem dla mojego ego - dziękuję



piątek, 15 lipca 2011

z wykroju dla spodni.

Nie mogłam znaleźć w wykrojach Burdy,

które dostałam od Joli,

żadnej prostej spódniczki.

A spodabała mi się góra spodni,

z podwójnym paskiem.


Nie wiem jak wyjdzie spódnica,

ale warto spróbować,

tym bardziej, że będzie mnie kosztowała

tylko niecałe 5 zł.

 Skroiłam..


Jak zawsze troszkę na oko i po swojemu.

Nie wiem dlaczego,

nigdy nie trzymam się ściśle przepisów.


Wyjdzie co ma wyjść.

I tak będę w tym chodzić.

Nie wiem tylko jaki kolor nici na stębnówki dać:

żółty czy czerwony?

wtorek, 12 lipca 2011

Dzisiaj  w pracy byłam już w nowej spódniczce.

Na pizzę wpadli do mnie moi głodni synowie, 

więc w ramach wymianki:

ja im zamówiłam dwie duże pizze

(na szczęście była promocja),

a oni natrzaskali matce fotek w nowej kreacji.


Tylko słychać było:

Nie róbcie zdjęć brzucha..... ha ha

A na dodatek dziś kolejne muralia

na budynkach wrocławskich.

To wykonane jest na ścianie  szkoły przy ul. Górnickiego.


Ponieważ zdjęcia robiłam z ul. Sienkiewicza,

niewiele widać. Dlatego też kolejne zdjęcie

ze strony"Gazety Wrocławskiej".

Klikając na nie możecie zobaczyć inne muralia.


środa, 29 czerwca 2011

Obiecałam nową sówkę,

którą  wypatrzyłam idąc na zakupy.

Blisko mojego domku,

a jakoś się chowała do tej pory.


Jutro idę na specjalną sesję fotograficzną,

bo znalazłam super fotki na murach.

Znów pod domkiem.

A spódnica wyglada tak:

Tył:


Przód:

 

Dzisiaj miałam cudowne, niespodziewane dwa spotkania, ale o tym jutro.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Nie wiem skąd umiem szyć, pewnie talent dany mi od Boga.

Ja sie śmieję, że wyssałam go z mlekiem mojej mamy,

która dla mnie jest niedoścignioną krawcową.

 

Niestety zbyt szybko wybyłam z gniazda, 

aby nauczyć się od niej tajników sztuki krawieckiej.

Czasy w jakich przyszło nam żyć,

pozwoliły nam Polkom na wenę twórczą.

Pamiętacie farbowane spódnice z tetry?

Ile my się nawiązalyśmy recepturek, węzełków,

aby mieć niepowtarzalną kreację.

 

Mój pierwszy poważny egzamin

to sukienka uszyta z bardzo drogiego materiału,

jeśli pamiętam to był jedwab boukle

w pięknym kolorze bzu.

Sukienka na ślub mojej młodszej siostry.


Egzamin zaliczyłam na 5, bo dostałam pochwałę od mamy.

 

Postanowiłam pokazywać na blogu małe tutoriale,

jak szyć nieskomplikowane rzeczy.

Czy mi się to uda, zobaczymy.

 

Zaczynamy z moją spódniczką,

wykonywanie formy  pokazywałam tutaj.

Dzis rysynek roboczy i kilka machnięć igłą.

Rysunek roboczy, dzięki któremu postała forma.

Formy wykonuje od razu z zapasem na szwy.

Pewnie jest to na razie zagmatwane,

ale powoli opanuję sztukę robienia tutoriali.

piątek, 24 czerwca 2011

Czasami bywa tak,

że człowiek z braku miejsca w domku

wywali coś, czego już nie używa.

I jak zawsze potem

okazuje się, że to jest bardzo potrzebne.

Tak było i z moją stertą czaspoism,

takich jak Burda, Diana,

Wykroje i wzory, Poradnik domowy.

 

Teraz trwa żmudny proces odtwarzania czego się da.

Ale już samemu z głowy.

Mierzenie, rysowanie, projektowanie, wyliczanie.

Efekty pewnie będą - na emeryturze.

Od wczoraj pracowałam na wykrojem spódnicy.

Zaopatrzyłam się w odpowiedni papier,

aby formy mogły wisieć  

w mojej przyszłej, wyśnionej pracowni.


Jeśli u Was walają się niepotrzebne czasopisma

z wykrojami itp. proszę

pozwólcie im poleżeć u mnie w poszanowaniu.


Efekt wczorajszej pracy.- to takie malowanki.

 

 

 

A spódnica prosta z cięciami bocznymi,

które ozdobione będą taśmą z wypustką.

 

Na razie rysunek roboczy:



środa, 15 czerwca 2011

HURRRAA,  szycie sześciu spódniczek skończone.

Dzisiaj e-mailem zawiadomiłam właścicielki,

to znaczy dziewczynki z marzycielskiej poczty,

które takie kreacje chciały,

kiedy ogłosiłam, że uszyję.

 

A dziś szyłam biały koszyk na pieczywo,

ale najpierw poczekam co powie przyszła właścicielka.

 

Po drodze do pracy, a właściwie tuż prawie

pod moim budynkiem zauważyłam

kępkę poziomek.....mniam..mniam

 


Znów wpadłam pod nożyczki fryzjera.

Lato, upał - krótka fryzura odpowiednia.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Wstałam o 5 rano, aby nie marnować ani chwilki z entuzjazmu,

który jakoś tak spadł na mnie znienacka.

Dzięki uprzejmości koleżanki z zaprzyjaźnionej firmy

poszalałam na owerloku i obrzuciłam

wszystkie potrzebne elementy do spódniczek.

 

8 godz. w pracy minęło nie wiadomo kiedy.

Nie zapomniałam zapakować nowej dostawy materiałów.

A potem obładowana biegiem do biblioteki,

oddać stare książki i zamówić nowe do pisania pracy licencjackiej.

W wakacje czeka mnie mnóstwo "przyjemnych" lektur do czytania.

Temat pracy opiera się na 20 artykule Konstytucji RP:

Zasada społecznej gospodarki rynkowej.

 

A po powrocie do domku czekała na mnie miła niespodzianka.

List z przecudownie piekną karteczką od Danieli,

z takimi życzeniami, aż się popłakałam.


I  stertą znaczków pocztowych dla dzieci z MP.


I jak mam dziękować, gdy słowa nie oddadzą tego co czuję.

Danielo - jesteś cudowna i to dar, że Cię znam.

 

Szybki obiad i w końcu zasiadłam do mojego białego,

przestarzałego "porszaka".

Tak mówię o mojej maszynie do szycia.

Dzisiaj udało się uszyć trzy kompletne spódniczki.

Do kolejnych trzech zostało przyszyć tylko falbaneczkę.

 

Nie umiem zrobić lepszych zdjęć,

w spódniczkach nie ma jeszcze gumki.


Ponieważ mam już moje osobiste metki, 

wszywam je przy każdej okazji.

Takie małe coś, a cieszy.


niedziela, 12 września 2010

Maszyna do szycia turkocze do trzech tygodni prawie non stop. Ale ciągle odkładałam materiały przeznaczone dla mnie, gdyż inne rzeczy wydawały się ważniejsze.

W końcu przemogłam się i efekt jest -  powstała bluzka-tunika.

No tak lato się skończyło, a ja uszyłam białą, przewiewną bluzeczkę. Trudno i tak będę w niej chodzić.

Tak wyglądał model bluzki w czasopiśmie:

A została uszyta z wzorzystego, pięknego materiału:

Ja zostawiłam model troszkę go modyfikując na moje potrzeby. I powstało to:

Będzie jak znalazł na nowy semestr.

Pochwalę się też spódnicami, które sobie szyję. Jest ich w sumie dosyć sporo, ale zdjęcia wychodzą coraz gorzej ze względu na szarówkę za oknem, więc teraz tylko trzy.

szara:

z falbanką:

z cięciami:

Powstają poduszki ozdobne do salonów, sypialni, pokoi gościnnych, ale zdjęcia po wykonaniu chociaż kilku w całości. Mam nadzieję, że znajdą się chętni do zakupienia ich.

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Zakładki:
A to moje prace:
A to strony bliskie memu sercu:
A tu poduszki dla dzieci z MP:
A tu Wasze prace dla MP:
Blogi igłą haftowane:
Blogi igłą pozszywane:
Blogi książko-fanów:
Blogi kulinarne:
Blogi Marzycielskiej poczty:
Blogi o Wrocławiu:
Blogi z sercem
Blogi zwariowane jak mój:
Filmowe recenzje i nie tylko
Grafika, ilustracje
MOJE MARZENIE
Tu kupuję:
Zbieramy znaczki pocztowe dla dzieci z Marzycielskiej Poczty: HAFTUJEMY NA PODUSZKI DLA DZIECI: - ZAKRĘCENI DLA MARTYNKI: zbieramy nakrętki Przekaż swój 1% dla Dominika: Lubię czytać _________________Zdjęcia na blogu są moją własnością. Jeśli tak nie jest zaznaczam, kto jest ich autorem. Szanujmy własność intelektualną. _____JEŚLI JAKAŚ RZECZ PODOBA CI SIĘ, MOŻESZ JĄ ZAMÓWIĆ._____ ---SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ. _____NAPISZ DO MNIE MÓJ E-MAIL MOJE GG: ____ Licznik działa od 31.08.2010 r.: